Kilka ostatnich aniołów i opaska dla małej Le

Ostatnio Mama Czarodziejka wyjeżdżała pracować do Zakopanego i zabrała ze sobą kilka moich aniołeczków, nie było ich dużo bo niestety od czasów gdy zjawiła się po tej stronie brzucha mała Le, czasu brak,ale kilka udało mi się "wycudować".
 Złoty z sercem


 z fuksjową kokardką


Wcześniej nie pisałam z czego tworzę aniołeczki. To nic innego jak mąka,sól i woda (masa solna),to co każdy ma w  domu  ;)  malowane są  farbami arylowymi ,czasem akwarelami i utrwalane lakierem lub werniksem, więc tak naprawdę to nic nadzwyczajnego.



   
A jak to się zaczęło? 
mój pierwszy anioł "dla mamy "

 Dostałam kiedyś w prezencie trzy anioły Bożonarodzeniowe i

przyglądając im się stwierdziłam ,że sama mogłabym coś takiego

zrobić. Na początku problemem był materiał 

ale przypomniało mi się że kiedyś robiliśmy z siostrami

dość trwałe przedmioty właśnie z masy solnej,

poczytałam w necie, zrobiłam pierwszego na próbę i

taki mi się to spodobało, że robię to do dziś.


Teraźniejsze anioły różnią się od pierwszych, ale mam do nich wielki sentyment i zawsze gdy widzę któregoś u znajomych czy rodziny na mojej twarzy promienieje uśmiech i powracają miłe wspomnienia.

Jednak nie tylko anioły goszczą w moim domu, zaraziłam się od swojej siostry szydełkowaniem,ale gdzie mi do niej . Chociaż moje szydełkowce też swoich zwolenników mają ,ale o nich innym razem.

 Dziś pokaże wam jeszcze ostatnie dzieło szydełkowe dla małej Le -opaskę, którą zrobiłam niuni na przyjęcie weselne . Tworzy idealny komplet z wrzosowym sweterkiem Le.


Jutro (jak tylko znajdę czas) wrzucę wam kolejną garść fotek.
Ach i zapomniałabym, zapraszam do polubienia mojego fan page na Facebooku MiraC'le  wystarczy kliknąć lubię to po prawej stronie w fanboxie ;)

9 komentarzy:

Wiola pisze...

Anioły przepiękne, podziwiam :)

madamegreen pisze...

Twoje anioły są bardzo pięknie! Uwielbiam figurki aniołków. Podziwiam to co robisz i jestem zachwycona pięknem tych małych cudeniek! Chciałabym umieć robić takie śliczności ;)
Serdecznie pozdrawiam.

testereczka pisze...

Dzięki Wioletko

MirkaC pisze...

dziękuję aż się zarumieniłam :D, wbrew pozorom to nie jest takie trudne. Zrobię kiedyś tutornial, żeby pokazać jak samemu zrobić coś fajnego z masy solnej.
pozdrawiam równie serdecznie

sylwik pisze...

Piękne są Twoje aniołki! I miło że pojawił się oddzielny twórczy blog, będę zaglądać! :)

MirkaC pisze...

dziękuje i pamiętaj trzymam kciuki ;-)

madamegreen pisze...

Chętnie obejrzę taki tutorial :) Czekam z niecierpliwością ;)

herbata pisze...

cudowne te aniołki:)

MirkaC pisze...

dziękuje :)

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze :)